Nadole przyciąga entuzjastów kultury kaszubskiej na corocznym "Krancbalu"
Malownicza kaszubska miejscowość Nadole co roku tętni życiem podczas folklorystycznego festynu „Krancbal”. To wydarzenie gromadzi nie tylko lokalnych mieszkańców, lecz także turystów z różnych zakątków Polski, którzy pragną zanurzyć się w autentycznym kaszubskim klimacie.
„Krancbal” jest terminem pochodzącym ze staropolszczyzny, który oznacza ostatni bal lub festyn, mający miejsce przy końcu lata, inaczej zwany dożynkami. Ta nazwa stała się synonimem najbardziej znanej imprezy folklorystycznej w Kaszubach, która zdobywa coraz większą popularność wśród uczestników z roku na rok.
Barbara Kos-Dąbrowska, dyrektor Muzeum Ziemi Puckiej, które jest głównym organizatorem festynu, podkreśla dynamiczny wzrost liczby gości. Jednak według niej, również lokalna społeczność nie zawodzi i aktywnie bierze udział w wydarzeniu. Jak zauważa, „Krancbal” to już 21 edycja imprezy, która umożliwia uczestnikom zetknięcie się z bogactwem kaszubskich tradycji, haftu oraz rzemiosła.
Zgodnie z tradycją, każda edycja „Krancbalu” oferuje mnóstwo atrakcji. Na dużej scenie odbywają się występy artystyczne, prezentują zespoły folklorystyczne i kabaretowe. Ponadto, organizowane są pokazy pieczenia chleba, wyrobu masła czy mielenia tabaki, a także udzielane są porady dotyczące jej zażywania. Festyn nie byłby jednak pełny bez stoisk z regionalnym jedzeniem oraz miejscem prezentującym rękodzieło i sztukę ludową. Dla najmłodszych uczestników również przygotowano wiele atrakcji.

Akredytacje dla mediów na Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Wejherowskiej już otwarte
Sześć par z Rumi świętuje 50 lat wspólnej miłości
Mistrzowie dźwięku: Wejherowo zaprasza na wyjątkowe audio wydarzenie
Kawiarenka dla Seniora w Redzie – spotkania pełne relaksu i towarzystwa!
Nowe otwarcie Klubu Seniora ¾ w Wejherowie: odnowione wnętrza i różnorodne zajęcia dla seniorów
Biblioteka w czołówce – dołączamy do Akademii Klimatycznej!
Kielno w budowie: mieszkańcy poznali zasady naboru na nowe mieszkania
Sergiusz Frankowski: Dzielnicowy, który dba o bezpieczeństwo Redy
Zagrożenie i kary za wypalanie traw – nie ryzykuj!